Misja POŁÓWKA – zaczynam!

Jak wiecie, jakiś czas temu w przypływie braku poprawnego myślenia zapisałem się na Półmaraton Warszawski. Po kolejnym przypływie BPM wpłaciłem 80 zł na konto organizatora i tak oto po raz pierwszy w życiu moje nazwisko pojawiło się na liście startowej PM. Numer mój – 5663. Aby nazwisko pojawiło się także 24 marca na liście z wynikami należy przystąpić do działania. Zatem wszem i wobec – ogłaszam Misję Połówka za rozpoczętą. Łatwo nie będzie…



Zgodnie z radami fachowców, portali, innych blogerów i na końcu także swoim własnym przekonaniem, że bieganie bez celu i planu nie do końca ma sens ustaliłem co następuje:

– CEL: ukończenie Półmaratonu Warszawskiego. Przebiegnięcie – NIE PRZEJŚCIE!

– CEL 2: ukończenie Półmaratonu Warszawskiego w okolicach 2 godzin.

– CEL 3: zrobienie wszystkiego (w granicach rozsądku – którego jak wiadomo mi brakuje) aby ukończyć Półmaraton w czasie poniżej 2 godzin. Póki co brzmi to śmiesznie, ale zobaczymy.

Zakładam, że im cel ma wyższy numerek tym zrealizowanie go przyniesie mi odpowiednio więcej frajdy, jednak osiągnięcie go będzie dużo bardziej bolało, w sumie to jasne. W ramach dodatkowych celów zakładam utrzymanie odpowiedniej diety (jaaaak to zrobić??) oraz pozbycie się kilku kilogramów. Cel minimum to zejście do 8 z przodu. W ciągu ostatnich 3 miesięcy udało się zgubić 6 kg, może w trzy następne uda się zgubić drugie tyle. Powalczymy!

PLAN:

Dużo szukałem, zacząłem nawet jeden w połowie grudnia (w aplikacji Runkeeper), jednak zrezygnowałem ponieważ był dla mnie zbyt trudny. W pierwszym jego tygodniu przywidywał wybiegania weekendowe w granicach 25 kilometrów (sobota i niedziela). Zrobiłem jeden taki weekend i zbyt długo później dochodziłem do siebie. Zero frajdy, za dużo bólu na początek. Dlatego też na każdy taki plan – a przejrzałem ich bardzo dużo – zacząłem patrzeć okiem nie tylko początkującego amatora, ale także początkującego amatora ważącego 94 kilogramy. To duża różnica w stosunku do osób (znam takie), które też zaczynają, ale ze wskazaniem licznika wagowego 74. To dwie dychy więcej do dźwigania, a muszą poradzić sobie z tym moje kolana, z którymi od czasów bardziej „wyczynowego:)” zajmowania się sportem mam problemy. Mam nadzieję, że sobie poradzą, a ja obiecuje pomóc im w tym zbiciem wagi.

Przeczytałem chyba w Runner’s World, że pozbycie się dodatkowych dwóch kilogramów skutkuje około dwoma minutami zaoszczędzonymi na trasie. Czyli jest o co walczyć. Mam ochotę zaoszczędzić w ten sposób około 5-6 minut:)

Jeśli chodzi o plan czysto „ruchowy” wybrałem ten zaproponowany przez kobietkę, która połówkę robi w 1:14:36 czyli nie wiele dłużej niż ja swoją pierwszą „dyszkę”. Za namową Aleksandry Jawor – Mistrzyni Polski z 2012 roku w półmaratonie wybrał to co poniżej. Plan jest taki, po którym raczej nie będę umierał, a możliwości delikatnej modyfikacji widzę.

WTOREK CZWARTEK SOBOTA * NIEDZIELA

TYDZIEŃ

1. 31.12.2012- 06.01.2013 6km spokojnego biegu + siłownia (ćw.siłowe) 8km spokojnego biegu + sprawność 8km spokojnego biegu + siłownia (ćw.siłowe) 12km spokojnego biegu
2. 07.01.2013- 13.01.2013 6km spokojnego biegu + siłownia (ćw.siłowe) 8km spokojnego biegu + sprawność 10km spokojnego biegu + siłownia 14km spokojnego biegu
3. 14.01.2013- 20.01.2013 6km spokojnego biegu + siłownia (ćw.siłowe) 4km spokojnego biegu + 10min. Szybszego biegu+ 2km spokojnego biegu 10km spokojnego biegu + siłowanie (ćw.siłowe) 12km spokojnego biegu
4. 21.01.2013- 27.01.2013 6km spokojnego biegu + siłownia (ćw.siłowe) 5km spokojnego biegu + 15min.szybszego biegu + 2km spokojnego biegu 8km spokojnego biegu + 8x100m podbiegu + 1km spokojnego biegu 15km spokojnego biegu + sprawność
5. 28.01.2013- 03.02.2013 6km spokojnego biegu + siłownia (ćw.siłowe) 5km spokojnego biegu + 2×10 min. szybszego biegu, z przerwą 6min. między odcinkami + 2km spokojnego biegu 8km spokojnego biegu + 10x100m podbiegu + 1 km spokojnego biegu 15km spokojnego biegu + sprawność
6. 04.02.2013- 10.02.2013 8km spokojnego biegu + siłownia (ćw.siłowe 5km spokojnego biegu + 2x15min. szybszego biegu, z przerwą 6min.między odcinkami + 2km spokojnego biegu 8km spokojnego biegu + 8x100m rytmów 16km spokojnego biegu + sprawność
7. 11.02.2013- 17.02.2013 8km spokojnego biegu + siłownia (ćw.siłowe) 5km spokojnego biegu + 20min.szybszego biegu + 2km spokojnego biegu 3-4km spokojnego biegu + zabawa biegowa- 10×30 sekund, z przerwą 1min. między odcinkami + 2km spokojnego biegu 16km spokojnego biegu + sprawność
8. 18.02.2013- 24.02.2013 8km spokojnego biegu + siłownia (ćw.siłowe) 5km spokojnego biegu + 25min.szybszego biegu + 2km spokojnego biegu 8km spokojnego biegu + 10x100m podbiegu + 1km spokojnego biegu 18km spokojnego biegu + sprawność
9. 25.02.2013- 03.03.2013 8km spokojnego biegu + siłownia (ćw.siłowe) 5km spokojnego biegu + 2x12min.szybszego biegu, z przerwą 6min. między odcinkami + 2km spokojnego biegu 3-4km spokojnego biegu + zabawa biegowa- 8x1min.,z przerwa między odcinkami 2min.30sek. + 2km spokojnego biegu 18km spokojnego biegu + sprawność
10.04.03.2013- 10.03.2013 8km spokojnego biegu + siłownia (ćw.siłowe) 8km spokojnego biegu + 10x100m rytmów 3-4km spokojnego biegu = zabawa biegowa-4x2min., z przerwa między odcinkami 3min. + 2km spokojnego biegu 20km BARDZO spokojnego biegu + sprawność
11.11.03.2013- 17.03.2013 8km spokojnego biegu + siłowania (ćw.siłowe) 5km spokojnego biegu + 2x10min.szybszego biegu, z przerwą między odcinkami 6min. + 2km spokojnego biegu 3-4km spokojnego biegu + zabawa biegowa- 10x40sek., z przerwą między odcinkami 1min.20sek. + 2km spokojnego biegu 17km spokojnego biegu + sprawność
12.18.03.2013- 24.03.2013 6km + sprawność 4km + sprawność 2km spokojnego biegu START

Podsumowując zamierzam w tym miejscu, nawet jeśli to będzie mega nudne, rozpisywać się nad tym co robię w osiągnięciu celu nr 1, 2 i 3. Liczę także na Was, że będziecie od czasu do czasu coś tam czytać i ewentualnie dawać kopa w dupsko abym wziął się do roboty.

Trzymajcie kciuki – zaczynam!

Klasyczna "słitfocia z ręki" :)

Author: szuracz

Share This Post On

4 komentarze

  1. masz może ten plan w formie pdf? Plis prześlij:) Podoba mi się. Też przygotowuję się do połówki ale do tej pory nie znalazłam fajnego planu dla siebie a ten wydaje się rozsądny.

    Post a Reply
    • pewnie. Już podsyłam. Daj znać jak Ci idzie, jak postępy?
      Powodzonka!

      Post a Reply
  2. no to ja życzę powodzenia w realizacji planu i przede wszystkim wytrwałości 🙂 plan wygląda w miarę sensownie także trzymam kciuki za czas poniżej 2 godzin w połówce. najważniejsze to systematyczne treningi i nie forsować się za bardzo na początku. pamiętaj o rozciąganiu po treningach.

    Post a Reply
  3. dzięki Marcin. Plan też wydaje mi się niezły, chociaż już widzę, że robię trochę więcej niż zakłada plan. Ale chyba, jeśli nie odczuwam zbytnich dolegliwości to nic nie przeszkadza, robić zamiast 6 – 9km, czy zamiast 8 – 10:)

    Post a Reply

Trackbacks/Pingbacks

  1. Chory, chorszy...półmaraton. - szuranie.pl | szuranie.pl - [...] się za mną od dwóch tygodni skutecznie oddala ode mnie marzenia o zrealizowaniu celów przedstawionych na początku Misji Połówka.…
  2. A było to tak… szuraniowy 2013 | szuranie.pl - […] wszystkim ukończyłem Misję Połówka (tu o początku - Misja Połówka – zaczynam, a tu o końcu Misji - Misja Ukończona!) czyli…

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: