Zakazana Stacja Białogon.

W Kielcach zima trzyma w najlepsze, z jednej strony to może być trudny okres dla biegaczy/szuraczy, jednak gwarantuję, że trudny jest tylko w momencie decyzji – wyjść czy nie wyjść. Nie wierzę bowiem, że znajdzie się choć jedna osoba, która zdecyduje się poszuranie w zimowych warunkach i nie będzie później z tego zadowolona.


Oczywiście przy spełnieniu podstawowych zasad w kwestii ubioru, co akurat zbyt trudne nie jest. No bo czy takich rzeczy jak na fotografiach poniżej można nie lubić? I czy będąc samemu w takich miejscach, mając dookoła przejmującą ciszę, w uszach ulubioną muzykę (jeśli lubimy biegać ze słuchawkami) można żałować, że wyszło się z domu zgubić kilkadziesiąt kalorii? NIE. I nie ma innej odpowiedzi.

IMG_0260

IMG_0259

Tak to właśnie wyglądało podczas czwartkowego szurania. Według planu miało być trochę krócej (jak zwykle ostatnio) wyszło dłużej. Zamysł początkowy był aby pobiec trasą pierwszej Kieleckiej Dyszki, jednak…zgubiłem drogę. Po dobiegnięciu do stacji kolejowej Białogon, skręcając w lewo (tak mi się wydawało, że biegliśmy na jesieni) jednak to chyba nie była ta ścieżka, było zimno i momentalnie marzłem, dlatego zdecydowałem się na znaną trasę, przez Pakosz, przy torach do mety.

Uwielbiam szuranie także z tego powodu, że można dotrzeć do takich miejsc o których nawet mi się nie śniło, że istnieją. Jestem Kielczaninem od 33 już lat, bardzo często swego czasu bywałem na „stacji Białogon”, mieliśmy tam z mamą najlepszych przyjaciół i moją „przyłataną siostrę”. Spędzałem tam prawie połowę dzieciństwa. Od tej strony stacji jednak nie znałem, co więcej nie miałem pojęcia, że „dalej w lesie” kryją się jakieś stare opuszczone domy. Nigdy nam nie wolno było zapuszczać się tak daleko:) A teraz, 25 lat później dotarłem do tej stacji od zakazanej kiedyś strony. Fajne uczucie.

IMG_0262

Podsumowując według Endomondo wyszło 10,59 km w czasie 1:08:07.

Warunki w lesie ciężkie, duży kopny śnieg, na ubitym bardzo ślisko.

 

Szuram zawsze w słuchawkach w czwartek hitem było: Heroes del silencio – POLECAM!

Author: szuracz

Share This Post On

1 Comment

  1. To były czasy… 😘

    Post a Reply

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: