Zrobię to w Wiedniu!
Gru11

Zrobię to w Wiedniu!

Jakiś czas temu podjąłem decyzję, że spróbuje. Powalczę i postaram się przygotować do pokonania magicznych dla mnie 42 km. Z różnych względów wybrałem środek kwietnia. W tym okresie był Orlen Maraton. Następnie zmieniono jego datę na ten sam dzień co maraton w Łodzi. Zacząłem szukać, czytać, przeglądać i pytać. Gdzie lepiej zadebiutować? W grudniu na 90% byłem zdecydowany na Łódź, no bo w Warszawie to jednak kiedyś bym chciał MW ukończyć z metą na Narodowym. Czyli Łódź. Żyłem w takiej świadomości ładnych kilka dni przygotowując się cały czas i wykonując systematycznie plan nakreślony w Endomondo:) Tymczasem na facebooku pojawił się wpis Rafała – No i się zaczęło, myślenie, kombinowanie. Termin ten sam do jakiego przygotowuje się od 8 tygodni. Szybki telefon do znajomego z propozycją takiego startu, jeszcze szybszy do żony. W sumie ani tu, ani tu nie otrzymałem jednoznacznej odpowiedzi, ale co tam. Odpisałem… No i cała droga (jechałem akurat do Warszawy) minęła w mocnych rozmyślaniach, czy to aby dobry pomysł. W sumie do tej pory tego nie wiem, ale wiem jedno. Teraz to już nie ma lipy:) Nie można odpulać, nie można zawieźć (Rafała – bo to prezent od niego, no i samego siebie), nie można dać tyłka. Nogi za pas i mocne przygotowania należy dopciągnąć do końca. Tak zadebiutuje w Wiedniu. Czy się uda osiągnąć metę i wbiec na czerwony(żółty) dywan? Trzymajcie kciuki! Podziel się:FacebookTwitterGoogleE-mailPrintDodaj do ulubionych:Lubię...

Read More
A było to tak… – I Kielecki Bieg Mikołajkowy
Gru09

A było to tak… – I Kielecki Bieg Mikołajkowy

Końcówka października 2013, nie minął tydzień od zakończenia największego kieleckiego biegu, czyli II Kieleckiej Dychy, a w naszym tajnym miejscu na Facebooku niektórych zaczęło nosić. Pojawiały się dziwne pomysły, ale przede wszystkim głosy: „róbmy coś”. No tak, róbmy. Dopiero co zamknęliśmy przecież Dychę! Kilka minut szybkiej wymiany zdań i pada decyzja. Robimy „Mikołajkowy”. Pada „tysiąc” pomysłów i „milion” propozycji, do naszej grupy dołączają nowe osoby chętne do ciężkiej pracy, ale uwielbiający wyzwania dające innym radość. Ustalamy najważniejszą zasadę, to nie będzie wyścig, I KBM ma być zabawą, kupą radochy i powodować uśmiechy. Bartek proponuje trasę, Damian ogarnia „papierki”, Maciek podsyła pierwsze projekty logotypów, Kamila i Paweł wymyślają innowacyjne kartonowe medale (jeszcze kiedyś do nich wrócimy!), ja ogarniam nową stronę (www.kieleckadycha.pl), zapisy online i inne fejsbuki. Proponujemy współpracę Symetris, a oni bez mrugnięcia okiem zapalają się do pomysłu i godzą się „na wszystko”. Od Lasów Państwowych dostajemy dwie choinki (stały na molo – mam nadzieję, że widzieliście:), Mosir użycza nam wielkiej pompowanej mety, do grupy dołącza Mateusz! W między czasie po dosłownie minutowej wymianie zdań ustalamy, że pomożemy 9 letniemu Kubusiowi. Kuba to brat Pauliny, dziewczyny którą widuje prowadzając moje małe „tancerki” do Kieleckiego Teatru Tańca, dziewczyny, która pobiegła swój pierwszy bieg – V-kę dla Bartka ot tak, bo chciała pomóc. Bo dobro powraca (Paulina pisze o tym na swoim blogu – o TU). No i wróciło w sobotę! Dołącza do nas Maciek, będzie Mikołajem na rowerze z wielką skarpetą na datki dla Kuby. Na zapisy patrzyliśmy z wypiekami na twarzach, na początku myślałem o 50 osobach. To byłby sukces! 50 osób, na „takim phi biegu”, bez nagród, bez czasu, bez numerów startowych, bez napinki i bez medali. To było by fajnie. Tak myślałem… 50 osób zapisało się w…jeden dzień! Po dwóch dniach zapisów było prawie dwa razy tyle. Jest moc! Dobro powraca. O Biegu piszą lokalne gazety, mówimy o nim w radiu i w TV. Jest zainteresowanie! Mateusz organizuje „nagłośnienie” w postaci amerykanckiego BUMBOKSA, będziemy grali „z komórki”. Szukamy nagłośnienia dla mnie. Znajdujemy u…Maćka Korzyma w szatni! Dostał kiedyś na urodziny megafon, drze się przez niego: Bandaaa świrówww…auuu! Pożyczył. Opłatki dostajemy w prezencie od księdza Krzysia Banasika – wielkie dzięki! Jadę po nie w wielką śnieżyce razem z Ksawerym, przeżyliśmy. Ksawery spękał. Na liście startowej 150 osób! Paweł odbiera przypinki z logotypem naszego Biegu – są fajne! Będzie niespodzianka. Pojawiają się dobrzy ludzie, TAO Fitness Club podrzuca „kilka złotych” na różne pierdoły (czy gdzieś jeszcze jest tak, że nie do końca patrzy się na to, że już w imprezie uczestniczy ktoś z tej samej branży…? Teoretycznie, marketingowo to się nie mogło udać – przecież był już Symetris, a tu nagle...

Read More
Kielecki Bieg Mikołajkowy – galeria zdjęć
Gru08

Kielecki Bieg Mikołajkowy – galeria zdjęć

I Kielecki Bieg Mikołajkowy już za nami, na szersze podsumowanie przyjdzie jeszcze pora, a póki co zapraszam na obszerną galerię zdjęć. Autorem fotografii z biegu jest Patryk Ptak, który znany jest z przede wszystkim bardzo dobrej fotografii sportowej, dzięki czemu naprawdę jest co podziwiać. Patrykowi dziękuje ogromnie za pomoc oraz za udostępnienie zdjęć. Fotki, jak to zwykle bywa na szuranie.pl, można pobierać, udostępniać, publikować itd. Proszę tylko o pozostawienie podpisu, który znajduje się w prawym dolnym rogu. Podziel się:FacebookTwitterGoogleE-mailPrintDodaj do ulubionych:Lubię...

Read More
%d bloggers like this: