20 dni do Radomia…

MBI2013000421_1191Ale ten czas biegnie (nie szura, tylko biegnie) okropnie szybko. Pamiętam moment, kiedy dzieliłem się tutaj nie do końca przemyślanym czynem:) Czyli zapisaniem się na Półmaraton Warszawski. Biegowo byłem wtedy w „czarnej dupce” i samo zapisanie się na taki bieg było wariactwem. Miesiące jednak minęły, oczywiście szybko, trzy tygodnie przed samym startem chorowałem i nie biegałem, ale udało się! Czas…czas pomińmy. Ukończyłem! Do tej pory to mój największy wyczyn, z którego jestem dumny bardzo. Kończąc PMW myślałem „nigdy więcej”, ale tuż za metą, po odebraniu medalu wiedziałem, że chcę „jeszcze”. Był pomysł z Sielsią, ostatecznie upadł z powodu przede wszystkim wysokości wpisowego. Celem ostatecznym okazał się Radom, a tam I Półmaraton Radomskiego Czerwca’76. Patrząc na listę startową widzę ponad 800 zapisanych osób, to zwiastuje fajną zabawę:) Na liście jest masa ludzi z Kielc, znajomych, mniej znajomych – to tym bardziej przekonuje mnie, że może być fajnie. Szuranie.pl będzie reprezentowane przez dwóch Pawłów. Ja i nie ja:)  Nie stawiam sobie żadnych oficjalnych celów przed tym startem, nie dlatego, żeby się asekurować w razie niepowodzenia. Tak po prostu, nie mam żadnej spinki na coś konkretnego. Przed PMW miałem, chciałem przede wszystkim ukończyć, ale też zrobić to poniżej dwóch godzin. Ostatecznie złapałem paskudne choróbsko, myślałem o zrezygnowaniu, ale ostatecznie pobiegłem…powyżej dwóch godzin. Dlatego teraz pewnie, że super by było jakby się udało złamać te 120 minut, ale jak się nie uda – trudno. Jeszcze przyjdzie taki dzień:)

Nie korzystam z żadnego specjalnego planu, biegam tyle ile mogę. Tyle na ile mam sił, tyle na ile pozwala mi czas. Dwa ostatnie miesiące to miesiące rekordowe jeśli chodzi o moje odległości. W kwietniu 102, w maju 105 km! Wiem, że dla wielu z Was to odległości śmieszne – ale mnie cieszą! Mam nadzieję, że będzie mi dane w czerwcu zrobić więcej.

Co do samego biegu mam kilka obaw – pierwsza to pogoda. Mega słabo się czuje (pewnie zresztą jak większość) w dużym upale. A to będzie 23 czerwca, czyli było nie było – prażyć może zacnie. Chyba najwyższa pora pomyśleć o jakiejś czapce na mój wielki łeb:) Zawsze ich unikałem, bo ciężko o taki rozmiar, ale perspektywa ponad dwóch godzin w pełnym słońcu i wysiłku trochę mnie w stronę nakrycia głowy skłania. Obawiam się też zmęczeniowej niedyspozycji w związku z moimi obowiązkami na Stadionie Narodowym. Dzień przed biegiem będę dawał głos przy Paulu McCartneyu. Skończymy pewnie mega późno w nocy. Wracać do Kielc koło 4 w nocy, by za dwie godziny wyjechać do Radomia? Czy zostać w Warszawie, przespać się trzy godziny i ruszyć na południe…? Kurcze nie wiem jak to zrobić? Logistyka muszę zatrudnić chyba:)

I jeszcze słówko o szuraniu. Chwaliłem się już, że dwa razy stówką pękła. Tę ostatnią majową pomogli zrobić fajni ludzie biegający od czasu do czasu:) pod szyldem Biegam Bo Muszę, poszuraliśmy wspólnie do Cedzyny, nad zalew i inną trasą powrotną dotarliśmy do naszych domów. Mimo tego, że zazwyczaj byłem z małżonką osobami zamykającymi peleton:) i to na nas czekano, to było super. Fajnie się biega w większej grupie, nie ma mowy o opieprzaniu. Super sprawa, Garmin pokazał ponad 14 km, a poniżej fotka:)

IMG_1037

Author: szuracz

Share This Post On

4 komentarze

  1. Polecam się dobrze wyspać przed półmaratonem i wybrać tę opcję, która umożliwi Ci dłuższy sen. Czapa z daszkiem koniecznie, do tego krem do opalania (ja sobie nieźle przyjarałam plecy w Grodzisku ;)) Jeśli będzie upał, dobrze, żeby ktoś Ci podał wodę mniej więcej na półmetku. Najlepiej w butelce 0,5 lub 07 l. Pamiętaj, że w pełnym słońcu biegnie się wolniej i szybciej puchną stopy. No i powodzenia! 🙂

    Post a Reply
  2. mam podobny dylemat – w sobotę 22 startuje 24 godzinny wyścig Le Mans 😉 planowałem ogądać cały tak jak przez ostatnie dwa lata no ale już teraz wiem że muszą być przerwy 😛 ale jakoś to pogodzę

    Post a Reply
  3. to jest dopiero hardcore, aby oglądać jeżdzące w kółko auta przez całą dobę…:) za to podziwiam, ale szanuje jak najbardziej zainteresowania!

    Post a Reply

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: